Trudna sztuka budowania wiary w siebie

Trudna sztuka budowania wiary w siebie

“Uwierz w siebie” … to tak wyświechtany zwrot przez wszelkiej maści mentorów, motywatorów, edukatorów, trenerów etc., że czasami się zastanawiam czy to jeszcze na kogoś działa.

Niestety rzucenie suchego pokrzepiającego hasła (trochę jak w wojsku), nie odniesie efektów na dłuższą metę.

Jeśli nie wskazuje się narzędzi w jaki sposób budować wiarę w siebie, efekt będzie chwilowy i nawet drobna przeszkoda może go zburzyć. Są oczywiście osoby, na które będzie to działało, bo co do zasady wierzą w swoje możliwości, tylko od czasu do czasu potrzebują motywacyjnego kopniaka. Jednak większość ludzi permanentnie nie docenia siebie.

Wiarę w siebie można się nauczyć, to proces który zależy od nas samych, czy zechcemy podjąć działania.

Uwierz mi, że jeśli tylko nauczysz się wierzyć w swoje możliwości i siebie to jesteś w stanie zdobywać góry, a jakość i komfort Twojego życia się podniesie.

Zanim dowiesz się jak budować pewność siebie, powinno się zadać pytanie dlaczego nie wierzę w siebie.

Żyjąc w świecie, w którym oceniani jesteśmy poprzez sukces i działania. Sami się tak chcemy oceniać, a jednocześnie porównujemy się do innych, często będących o wiele kroków przed nami, zapominając, że osiągnęli sukces pokonując często równie trudną drogę co my sami. Jednak widzimy tylko efekt, czubek góry lodowej.

Patrząc przez pryzmat innych degradujemy samych siebie, nie doceniamy tego co robimy i kim jesteśmy, odczuwamy negatywne emocje w stosunku do siebie.

Czy porównujemy się do tych, którzy są za nami? Nie. Patrzymy na tych przed nami. Ma to oczywiście swoje zalety, ale i jak widzisz negatywne skutki uboczne. Niewątpliwą zaletą jest dążenie do poprawiania swojego życia i to możemy osiągnąć wyznaczając sobie ambitne cele. Co jeśli nam się nie uda, jeśli oczekiwaliśmy efektów szybciej i nie wzięliśmy pod uwagę komplikacji? Wtedy często następuje zderzenie z ziemią i klasyczny dołek psychiczny.

Sama przez to przeszłam i boleśnie zderzyłam się ze ścianą, straciłam wiarę w siebie. Widziałam czubek góry lodowej u innych, a nie patrzyłam na drogę jaką przeszli do tego wierzchołka. Potrzebowałam kilku miesięcy żeby poukładać sobie tą porażkę w głowie i przekłuć ją w naukę. Udało mi się złapać dystans i uwierzyć w siebie na nowo, oczywiście nie udałoby się to bez ludzi którzy również dodali mi skrzydeł i pokazali, że moje doświadczenie i wiedza niosą wartość. Dopełnieniem tej mojej mentalnej rekonwalescencji, było odkrycie jogi i  medytacji. Mogę śmiało powiedzieć, że z jogą to moje drugie spotkanie, jakieś 10 lat temu eksperymentalnie wybrałam się na zajęcia z jogi żeby zobaczyć z czym to się je, nie było między nami chemii ze względu na zbyt małą dynamikę ćwiczeń, wówczas potrzebowałam intensywniejszych aktywności.

Jestem coraz większą fanką jogi, bo nie sądziłam, że tak pozytywnie może wpływać na jakość mojego stanu zdrowia – zarówno psychicznego jak i fizycznego. Dzięki temu rodzajowi aktywności, nauczyłam się wyciszać i kontrolować emocje. Wdrożyłam do tego liczne rytuały, które wspomagają cały proces – medytacja, której cały czas się uczę, kadzenie mieszkania dymem z palo santo i białej szałwii, słuchanie mantr i popijanie ceremonialnego kakao wg. przepisu Ani Skury z jej balijskiego ebooka.

Raz w miesiącu korzystam z masaży dla ciała i ducha, po których czuję się jakbym latała w chmurach i mogła wszystko.

Okraszam te spokojne kojące rytuały bardziej intensywnymi treningami i tak dopełnia się moje ZEN 🙂

Dzięki tym “zabiegom” żyje mi się zdecydowanie lepiej niż wcześniej, jestem szczęśliwsza, spokojniejsza i czuję się dobrze ze sobą samą i z moim otoczeniem. Dziś porażka to dla mnie nauka, a nie katastrofa. Uczę się doceniać to co mam i czerpać z tego radość.

Polecam Ci takie codzienne rytuały, które poprawią jakość Twojego życia i samoakceptację. Oczywiście na Ciebie może lepiej działać bieganie, jazda na rowerze, zumba czy wieczór z książką.

Dbaj o siebie, swoje ciało i psyche. Zwolnij i spójrz na swoje życie z lotu ptaka, nabierz dystansu i leć dalej.

 

Zostawiam Cię z poniższym cytatem:

“Jeśli doprowadzisz do porządku własne wnętrze, to co na zewnątrz samo ułoży się we właściwy sposób” Eckhart Tolle.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry